Przyjaźń · 3 min czytania
Trochę Inna Baśń
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Mały, zmarznięty wilczek obserwował z daleka jasne ognisko. Grzali się przy nim ludzie oraz jego współtowarzysz zabaw, piesek. Tam było tak jasno i ciepło... On jednak drżał w zaroślach, bojąc się podejść do ognia, który był taki wielki, gorący i groźny. Wilczek wiedział, że tego ogniska nie zapalono dla niego, ale wciąż w nie patrzył; z każdą mijającą minutą nocy coraz smutniejszy i smutniejszy.
W końcu nadszedł wytęskniony dzień, nieco cieplejszy. Słońca niemal nie było widać, skryło się za chmurami i z rzadka tylko wyglądało na świat; każda taka chwilka była wykorzystywana przez wilczka, który kładł się w promieniach dalekiego słońca. Obok leżał zawsze jego towarzysz, piesek. On jeden znał tęsknotę wilczka, nie umiał go jednak nakłonić do pójścia tam; wilczek darzył płomień zbyt wielkim respektem, żeby ot tak sobie do niego podchodzić. A piesek, znacznie śmielszy, spędzał każdą noc przy głaszczącym go panu, przy ciepłym ognisku, nieodmiennie obserwowany przez wilczka, dla którego żółte, trzaskające światło było tak ważne. Ogień nie miał nawet pojęcia, jak