Inne · 6 min czytania
Trójkąt
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Każdy w życiu ma jakieś wątpliwości, pytania, dylematy. Tak było od zawsze i będzie nadal. Dzięki temu możliwy był postęp. To dzięki ludzkiej ciekawości żyje nam się coraz lepiej, coraz więcej wiemy o sobie, o świecie. Tylko, że tak naprawdę wielomilionowa ludzkość żyjąca przez te kilka tysięcy lat zawdzięcza to wszystko raptem garsce ludzi...Wielcy filozofowie, matematycy, wynalazcy, uczeni. Tak niewielu zrobiło tak wiele dla wielu... Kim przy nich jest ktoś taki jak ja, który też ma swoje dylematy, pytania, wątpliwości? Jak jestem mały przy nich z tymi swoimi pytaniami. A iluż jest takich jak ja? Ale co mam zrobić? Mnie, szaraka, dręczą przyziemne sprawy nie mniej niż Kopernika ruch Słońca względem Ziemii, czy tam odwrotnie... Pewnie powinienem z rozdziawioną japą gapić się w niebo w poszukiwaniu nowej galaktyki, albo przekopać saperką ogródek w poszukiwaniu nieznanego gatunku dinozaura, lub zrobić coś pożytecznego i ważnego dla ludzkości, dla następnych pokoleń tak, bym znalazł się we wszystkich encyklopediach, by nazywano moim imieniem szkoły, ulice, a nawet ronda w miastach. Jest mi wstyd, że moje problemy są tak "lekkie", nieistotne. Ale dla mnie są ważne! To one zajmują mój umysł i nie dają mi spokoju, a nie jakieś sprawy rangi międzynarodowej. A może to nie są wcale sprawy niższej rangi? Na pewno nie dla mnie. Przecież mógłbym żyć nie wiedząc nic o istnieniu np. planety Jowisz i co? Coś by się stało? Byłbym mniej szczęśliwy? Przecież o wielu rzeczach które istnieją, nic nie wiemy i jakoś żyjemy? Widocznie jedni odpowiadają na pytania za co później otrzymują Nobla, a inni żyją swoimi sprawami i one są dla nich ważniejsze niż brakujące ogniwo teorii Darwina... Dam przykład takiej sprawy, która męczy mnie od bardzo dawna, a która pewnie innym wyda się śmiesznie błaha, czy wręcz głupia. Sprawdźmy.
Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego na drzwiach damskiej toalety widnieje kółko, a na męskiej trójkąt? Czy to czysty przypadek, czy przemyślana decyzja? Rzadko to mi się zdarza, ale jednak czasem korzystam z publicznej toalety i zawsze nim do niej wejdę mam ten sam dylemat; męska to kółko, czy trójkąt? Potrzebuję chwili, by w myślach powiedzieć sobie "dziura to dziura" i dopiero wówczas mam pewność w które drzwi wejść. Oczywiście w te z trójkątem. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale trójkąt zawsze mi się kojarzy z pewną częścią kobiecego ciała i w pierwszej chwili wydaje mi się, że to jest właśnie toaleta damska i mam ochotę wejść w drzwi z kółkiem... Kiedyś, bardzo "przypilony" potrzebą nie zdążyłem powtórzyć swojej regułki i zdarzyło mi się wejść do damskiej toalety... Miałem szczęście, że trafiłem na niską kobietę. Jej pięść nie dosięgnęła mojej szcęki, obiła…