Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Trup Na Dywanie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dzień był ciepły i pogodny.Chyba kwietniowy ale nikt tego juz dzisiaj nie pamięta.Za to jeden drobny szczegół pamięta się dokładnie.Trupa na dywanie. -Chyba mamy problem-westchnął Robercik.Miał 25 lat ale wszyscy mówili na niego zdrobniale , ot taki nawyk. -Chyba? Wujek Hubert leży martwy na dywanie a ty mówisz że chyba mamy problem?-wrzasnał młodszy od Robercika o 2 lata ale za to bardziej rozwinięty umysłowo Marcel. -Dobrze tylko że nie krwawi.Ubrudziłby ciotce cały dywan a ona ma fioła na jego punkcie...tego dywanu oczywiście. -Robercik ale czy do ciebie nie dociera że wujek właśnie kopnał w kalendarz? -No dociera, dociera ale pomysl...ciotka też by kopła w kalendarz jakby zobaczyła plame na swoim ulubionym dywanie! -Co za znieczulica!Lepiej zadzwońmy na pogotowie. -Marcel opamiętaj się.Pogotowie do chorego nie chce przyjechać a co dopiero do martwego! -No tak...to co z nim zrobimy? -Nic.To już nie nasza broszka.Poczekamy aż ciotka Edzia wróci. -Ale zanim ona wróci tych pierdół...to znaczy od sąsiadki...to wujek już zdąży się rozłożyć. -Spoko , wyluzuj.Jak długo nie będzie wracać to sam po nią pójde. -Ale może my powinniśmy... -Marcel to twój mąż był? -Nie!! Pewnie że nie! -Więc właśnie,Pozwól ciotce chodziasz raz zrobić coś dla niego. -Ale to nie jest normalne żeby trzymać zwłoki na środku pokoju! -Spokojna głowa.Ludzie już nie takie rzeczy tam trzymali. -Nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Trup Na Dywanie — czytnik · opowiadania