Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Religia · 5 min czytania

Tryptyk rajski

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tryptyk Rajski

1. Adam

Mój świat został już stworzony Jest pełen roślin i zwierząt Gwiazd i skał Nazwanych i opisanych Moja myśl Ostrzejsza od skalpela Rozbiła atom Zmierzyła wszechświat Codziennie przechadzam się Po rajskim ogrodzie W towarzystwie Stwórcy Ale pewnego dnia poczułem smutek. W tym pięknym, doskonałym świecie czegoś mi brakowało. Stwórca dostrzegł to i powiedział: „ Niedobrze, by mężczyzna był sam”. Odpowiedziałem: „Panie, tylko nie stwarzaj drugiego Adama, nie dopuść też, bym został sklonowany”. Stwórca uśmiechnął się. „Dobrze, uczynię ci zatem pomoc podobną do ciebie, która nie będzie ani mężczyzną, ani twoim lustrzanym odbiciem. A teraz połóż się spać, a kiedy się obudzisz, twój świat będzie jeszcze wspanialszy, ponieważ będzie w nim ktoś, z kim będziesz mógł go dzielić’. Nagle poczułem się senny. Popatrzyłem ostatni raz na swój piękny, uporządkowany świat. Świat, w którym jednak kogoś brakowało. Mój świat, który wciąż czekał na swoją Ewę.

2. Ewa

Narodziłam się we śnie Adama, można więc powiedzieć, że stałam się ucieleśnieniem jego snów. Patrząc na jego śpiącą postać wiedziałam, że jest to mężczyzna mojego życia. I nie tylko dlatego, że na świecie nie było żadnego innego mężczyzny. Gdybyśmy żyli w XXI wieku, wyłowiłabym go bezbłędnie z tłumu innych mężczyzn, a on wyłowiłby mnie. Byłam gotowa być z nim całą wieczność i odkrywać kolejne skarby raju. Raj. Niezliczona ilość niewinnych rozkoszy dla zmysłów ciała i ducha, niekończąca się uczta zachwytów oczu i serca. Szczęście to mogłoby trwać i trwać i nigdy by się nam nie znudziło, nigdy by nie spowszedniało, zawsze byłoby nowe i świeże. Byłam gotowa na takie właśnie życie, gdyby nie zmienił tego pewien epizod. Stwórca pozwalał nam na wszystko, na zrywanie wszystkich owoców rozkoszy, ale pewnego dnia w środku raju pojawiło się nowe drzewo. Stwórca powiedział, że jeśli zjemy owoc z tego drzewa, stanie się coś strasznego. Pomyślałam sobie: jesteśmy szczęśliwi, nie mamy żadnych zmartwień, niczego nam nie brakuje, nie musimy pracować, jesteśmy wiecznie młodzi i wiecznie piękni – po co więc mielibyśmy zrywać owoc z tego dziwnego, tajemniczego

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%