Rodzina · 2 min czytania
Tryptyk rodzinny
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
"MIŁOŚĆ" Wygodnie usiadł w fotelu. Tak spokojnie i cicho jest w domu. Patrzy przez okno na drzewo rosnące tuż obok. Głęboko zaciągnął się dymem z papierosa. Dzieci się bija i krzyczą na siebie w sąsiednim pokoju. - uspokój ich - szepce do ucha tuląc go żona - tak kochanie Ucałował ją czule, Wstał z fotela, podszedł kilka kroków i stanął w przedpokoju. Popatrzył na synów i psa jak zwykle machającego ufnie ogonem. - moje słodkie urwisy - mówiąc targał ich czupryny Zdjął smycz gwizdnął i wychodząc powiedział - wychodzę z maleństwem na spacer, zaraz wrócę by nie umrzeć z tęsknoty
"SAMOTNOŚĆ" Wygodnie usiadł w fotelu. Tak spokojnie i cicho jest w domu. Patrzy przez okno na drzewo rosnące tuż obok. Głęboko zaciągnął się dymem z papierosa. Dzieci się bija i krzyczą na siebie w sąsiednim pokoju. - uspokój ich - krzyczy z kuchni żona Wstał z fotela…