Aktualności · 3 min czytania
Trzeba było zostać dresem!
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Trzeba było zostać dresiarzem. Nosić alabastrowe buty, dresy w kolorze hebanu i w owym kolorze bluzę z kapturem, co by w razie opadów osłonić łysą głowę. Egzystencja była o wiele prostsza! I na ulicy człowiek czuł się bezpieczniej, bo od kogo innego można było dostać po buzi jak nie od innego dresa. Piękna sub-kultura, zaprawdę powiadam Wam piękna! A i spożywanie trunków wysoko-alkoholowych w artykułach higienicznych zwanych potocznie kubeczkami plastikowymi było przyjemniejsze. Nocne eskapady na miasto dostarczały wrażeń, i to tak wielu wspaniałych! Czasem człowiek myśli, że będzie co dzieciom opowiadać, ale jednak taki Mariuszek, syn planowany od lat nie może się zachowywać w swych najlepszych latach jak ojciec! Choć z drugiej strony ubieranie dresu ukształtuje mu charakter! Ot co! Lepsze to, niż bieganie w tych rurkach. Spodniach drogich strasznie, sprzedawanych w tych marketach i galeriach na uciechę fanów śpiewającego chłopca z grzywką przysłaniającą wypudrowaną twarz, nos, który nigdy nie doznał złamania, ani innych uszczerbków zdrowotnych i oczu! Obcisłe okrycie nóg w niczym nie pomaga! Jak tu przed naszymi wspaniałymi władzami dać nogę, jak nogi przyodziane są w idealnie dopasowane do ciała materiały. Toż to straszne! A jak tu pokonać wysoki płot? Skoro podczas przeskakiwania przez przeszkodę osoba może doznać wielu urazów fizycznych, i nie daj Boże także psychicznych. Jednak kupię Mariuszkowi dres!…