Psychologia · 2 min czytania
"Trzy kwadranse"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Stuk, stuk, stuk…
Mam w pokoju myśli setkę, Mam kozetkę, Tysiąc wagi rozrzuconej bez uwagi Po podłodze, po niej chodzę
Mam utwory mistrzów wielkich W szafie krawat, muszkę, szelki Bez kolejki mogę wziąć co tylko zechcę, Ale nie chcę…
Nie mam głowy, do niczego Do połowy, do rozmowy i do domu, Nie mam zwierzyć się nikomu Ci co mogą to już wiedzą I po kątach cichcem siedzą, trochę kaszlą, trochę bredzą Siedzą, palą, nic nie jedzą…
Część 22 / 2
Ja też palę Kółka puszczam doskonale Lecą w górę, w rurę, w dziurę i po dole, Się po czole czasem drapię, kiedy mocno się utrapię Ojciec chrapie, a na mapie wiele domów, A nikomu ja z wizytą...
Szur, szur, szur…
Teraz szuram, nudna góra - cała biała, Dół ciekawszy- zatłoczony Tu Słowacki porzucony, obok kusa suknia Prusa Oraz