podroze · 2 min czytania
Tu i tam
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Tu i tam
W lustrze patrzy na mnie ktoś z lewym ślepiem zapuchniętym - ujebało w nocy coś kiedym trupem spał padnięty
Ledwo wczoraj, jeszcze struty żem znajdował świeże rany - dłoń ma miękkie, cierpkie strupy; żem gdzieś wyrżnął, znów, pijany
A przedwczoraj, fuck! odkryłem sine żebra, w nocy wyłem! nieopatrznie gdzieś upadłem choć ni kropli, nic nie piłem!
Bo ja chodzę, tu i tam, piję, sypiam byle gdzieś - w swych nieszczęściach, które mam, łóżka tylko chcę, i zjeść
Część 22 / 2
Trzy dni temu żarło coś - w starym kocu ucztę miały pluskwy, kurwa! dały w kość; nadal żem jest oswędziały!
A dni temu, chyba cztery, słońce mi spaliło ryja - nos mi krwawił, będę szczery; dalej krwawi, choć czas mija
Pięć dni temu lałem tyłem całą dobę rzadkim płynem - z bezsilności już rzężyłem węglem lecząc się i winem
Bo wędruję tu i tam, śpię i piję byle gdzieś Więcej pecha niż szczęść mam Byle łóżko i coś zjeść
Sześć dni