Komedia · 3 min czytania
Twarda sztuka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
- Możesz tu przyjść.
- Tak moja duszko.
- Miałeś mnie tak nie nazywać. Skąd ty bierzesz takie wyrażenia? Z albańskich sitcomów?
- Wyczuwam w twoim głosie agresję.
- Jak na to wpadłeś? Twój mózg ujrzał nagle światełko w tunelu?
- Nie traktuj mnie w ten sposób!
- Bo............?
- Dobiegnie kresu epoka „darmowych orgazmów”
Część 22 / 3
- Dla mnie to epoka udawanych orgazmów!
- Nie przytulamy się do siebie. W naszym związku nie ma już czułości.Czy ty mnie jeszcze kochasz?
- Przestań gadać jak baba. Mam ochotę na seks bez ozdobników. Ma być szybko i ostro!
- Raz wystarczy?
- W twoim wypadku musi. Czytałam w piśmie kobiecym, że nie wykorzystane erekcje się mszczą. Nie mogę ryzykować.
- Akurat teraz ? Przed nami całe życie.
- Moje libido nie może czekać.
- A moje i owszem. To może poczekamy aż się dogadają.
Część 33 / 3
- Zły pomysł.
- Niby dlaczego?
- Chcę żyć pełnią życia. Jeszcze kilka lat, a sztywny będziesz miał tylko kark.
- Kochanie nie poznaję cię. Nigdy nie byłaś taka ordynarna!
- Pomyliłeś małżeństwo z klubem dyskusyjnym. Domagam się seksu, i to już!
- A mama mówiła ożeń się z bibliotekarką. Przynajmniej będziesz miał porządek w szafach.
- Cholera jasna. Nie posłuchałeś mamusi. Ale cię wychowała!
- Wara