Horror · 3 min czytania
Twarz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pacjent z zabandażowaną głową w asyście lekarza wchodzi do niewielkiej sali przyjęć. Na kilku metalowych krzesłach zimnych jak kostnica siedzi jego najbliższa rodzina, matka, ojciec, dwie siostry i jego wciąż jeszcze obecna dziewczyna. Siedzenia, rozłożone są w półokrąg. Pacjent siada na krześle które stoi naprzeciwko nich. Ono skrzypi, jedyny dźwięk na sali. Matce lecą łzy, zasłania usta, ojciec pewnie kiwa głową “wszystko będzie dobrze synu”, siostry trzymają się mocno za ręce, jego dziewczyna, uśmiecha się, kryjąc strach za zaciśniętymi zębami „zawsze będę cię kochać”.
Duży lekarz o wapiennej twarzy staje za pacjentem. Zaczyna rozwiązywać bandaż. Sale wypełnia smród potu. Wstęgi gazy schodzą z twarzy jak warstwy cebuli, odsłaniając nic. Jego dziewczyna nerwowo przekręca pierścionek zaręczynowy, ojciec tikowo kiwa głową „wszystko będzie dobrze synu”, matka na silnych tabletkach, jeszcze w bandażach ale już widzi twarz swojego syna gdy był małym chłopcem, siostry jak jeden organizm, nie wytrzymują napięcia, pragną wstać i uciec.
Pacjent siedzi spokojnie. Kolejny metr bandażu spada na zimne niebieskie płytkie. Jeszcze dwie może trzy warstwy. Teraz