Filozofia · 5 min czytania
Twój wybór
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stoi w idealnie białym pomieszczeniu. Po podniesieniu powiek natychmiast je opuścił. Ten nieskończony blask bieli niemal go oślepił. Nie mając nic lepszego do roboty, po chwili spróbował ponownie otworzyć oczy. Światło nadal go kłuje, ale tym razem postanawia wytrzymać. Okazało się, że był to dobry wybór – po kilku sekundach ból zmalał, aż w końcu całkowicie się ulotnił. Dopiero teraz zaczął się zastanawiać, co tu właściwie robi, jednak nie doszedł do niczego sensownego. Postanowił więc zrobić małe rozeznanie w terenie. Oczywiście ciężko podjąć jakieś kroki w miejscu, gdzie nie ma ścian, podłoża, sufitu, generalnie, gdzie nie ma niczego. A jednak kilka metrów przed sobą zauważył mały drogowskaz, na którym widniał napis ‘Tędy droga’. Stwierdziwszy, że nie ma innego wyjścia, podążył zgodnie z wskazówką. Szedł bardzo długo. Nie wiedział, ile czasu mogło mu to zająć, ale pewien był, że wędrówka trwała dobre kilka godzin. Gdy porzucił już wszelką nadzieję, zauważył w oddali kolejny znak. Po zbliżeniu się doń stwierdził, że są to dwa znaki prowadzące w przeciwne kierunki. Na pierwszym napisane było ‘Tam będziesz żył wiecznie’, na drugim zaś ‘Tam kiedyś umrzesz’. Nie zastanawiając się długo, wędrowiec ruszył w stronę, którą wskazywał pierwszy znak. Chociaż przygotował się już na długą drogę do krainy, gdzie podobno będzie żył wiecznie, nie zdziwił go kolejny znak, który spotkał po kolejnych kilku godzinach. I tym razem był to podwójny drogowskaz, wskazujący przeciwne kierunki. Jednak teraz wybór drogi wydawał się podejrzanie łatwy. Znaki informowały ‘Krócej’ i ‘Dłużej’. Zastanowiwszy się chwilę i stwierdziwszy, że nie ma nic do stracenia, podróżnik ruszył w krótszą drogę. Po paru krokach otoczenie zaczęło się zmieniać. Wędrowiec nie szedł już po ‘niczym’, pod nogami pojawiła się piaskowa, utwardzona droga. Wokół niego zaczęła wyrastać trawa. Będąca wszędzie biel zmieniła się w jasny błękit. Wraz ze zmianą otoczenia, samopoczucie wędrowca polepszyło się, krok stał się raźniejszy, na twarzy pojawił się cień uśmiechu. Po chwili okazało się też, że znak nie kłamał. Podróżnik doszedł do kolejnego rozwidlenia dróg, na którym stały kolejne dwa kierunkowskazy. Jednak przed przeczytaniem słów widniejących na tabliczkach, wędrowiec zwrócił uwagę na różnicę dróg.…