Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 6 min czytania

„Twój wyrok brzmiał szorstko.."

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

„Twój wyrok brzmiał szorstko: Życie - Dożywotnia kara śmierci.”

„Życie jest tylko przechodnim półcieniem... Czy rzekłeś prawdziwie Poeto?

Twój wyrok brzmiał szorstko: Życie - Dożywotnia kara śmierci.

Może to jest racja? Może tak jest... Może tak czasami bywa?

Przecież rodzimy się by umrzeć...

... na śmietnisku wspomnień, ... słuchając „Ody do młodości”, ... gryząc, szeleszcząc, nadymając policzki z poczucia własnej „wielkości”, aż wreszcie umieramy i zdajemy sobie sprawę z tego, że żyliśmy...

Życie jest nędznym aktorem, który swą rolę Przez parę godzin wygrawszy na scenie W nicość przepada... Poeta zrzucił skórę i krzyczał na mnie jakby go z niej obdzierano...

Spójrz na Rolanda...

„Roland czuje, że śmierć go bierze całego i z głowy zstępuje do serca. (...) Położył się na zielonej murawie, twarzą do ziemi. Raz po raz słabnącą ręką uderza się w piersi. Za grzechy swoje wyciąga ku Bogu swoją rękawicę. Roland czuje, że dobiegł już kresu. Aniołowie z nieba zstępują ku niemu.”

Poległ aktor, poległ bohater... Cóż nam po nim, po jego cielesnej martwocie... Mógł spłodzić dzieci, być mężnym władcą a umarł zaiste...

A tak parę godzin wygrawszy na scenie w nicość przepada.

A tam na słupie wariat, wrzaskliwy, nędzny aktor nad aktorami spójrz dziecino – zwą go Szymonem – on też umrze, w nicość przepadnie.

Myśląc milczałam:

No tak i znowu ta sama śmierć – ...Śmierć i Nicość... ... i Tanatos... ...Niebyt... ...Nieistnienie... ...Próżnia... ... i Mojry... ...Pustka... ...Pustota... ...Dno... ...Czeluść... ...Otchłań... ... i Atropos kończący ludzką egzystencję...

Twój wyrok brzmiał szorstko: Życie - Dożywotnia kara śmierci.

Czyżby tym było nasze życie? Czyżby prowadziło do śmierci? Czyżby życie było nędznym aktorem, który w takt własnych impertynencji zbliża się ku samozagładzie...

Otarłem łzy krocząc dalej ku prawdzie z Szekspirem u boku.

Widzisz tam, na wzgórzu niewiasto – rzekł do mnie Poeta – Ujmij, ujrzyj, zobacz!!! To Polikarp szuka odpowiedzi na Twoje pytanie...

Niech się stanie...

Zatonęłam w tamtej przestrzeni. Dostrzegłam Mistrza Polikarpa, Śmierć i dialog bez nadziei:

„Toć jest mojej mocy znamię – Morzę wszystko ludzkie plemię: / Morzę mądre i też wiły, / W tym skazuję swoje siły. / Wszyscy ludzie, posłuchajcie / okrutność moją poznajcie. / Bądź to stary albo młody / Żaden nie ujdzie mej szkody.” – warczała śmierć...

A co ze mną?

Zamarłam, ale czy zrozumiałam?

Tak, tak „...świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają” – rzekł Szekspir i usnął na zboczu…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
„Twój wyrok brzmiał szorstko.." — czytnik · opowiadania