Inne · 4 min czytania
Twórcze udręki
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
{i} Trudno jest dziś napisać rzecz zupełnie nową. Sądzisz żeś jest poetą albo prozaikiem, piszesz, nie wiesz, że wcześniej pisał słowo w słowo, ktoś inny. I tak było z moim limerykiem: {/i}
Nałogowy bibliofil mieszkający w Gdyni kiedy kartki przewracał, palec sobie ślinił, poza tym raczej pościł a za dolegliwości kiepski smak literacki swój winił.
{i} Pomysł przyszedł mi nocą, zapisałem z rana, w południe zaś znalazłem cytat z mistrza Jana: {/i}
Gościu, weź w ręce księgę, a poczytaj sobie Nie dojdzie cię tu nuda, przyrzekam ja tobie Choć i sto kart obrócisz nim słońca promienie Rzucą na rzędy liter rozstrzelane cienie. Jeno zawżdy pamiętaj – jest cnotą niemałą Aby palca nie ślinić kartę przewracając Albowiem tym ślinieniem sprawić możesz snadnie, Że księga, jako i ty sam, na zdrowiu zapadnie.
{i} A dnia następnego, już przy jajecznicy, żona zamiast pocieszyć, (wiem, dobrze mi życzy) - Czytałam coś takiego, - mówi pełna troski, - no tej… Jasnorzewskiej czy też Pawlikowskiej? {/i}
Część 22 / 2
Powiedziałam ci, kiedy książkę czytasz, nie obśliniaj każdego narożnika, przewróć chociaż jedną kartkę suchą ręką, zdrowiej jest, doprawdy nic trudnego - tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak.
Wciąż to robisz. Uparcie i skrycie. Ślinisz palec czytając o zmroku… Przecież to skraca ci życie! Sam mówiłeś przeszłego roku…
{i} W panice zacząłem przeglądać tomiki, tomy wierszy zebranych oraz antologie… Dzień cały ryłem, tak jak ryją dziki, każdy poeta był mi (potencjalnym) wrogiem. {/i}
W czytelnianym zaciszu, przed ciekawym wzrokiem Zasłonięty przez pełne poezji regały Jeden po drugim czytał tomiki, co stały…