Romans · 6 min czytania
Tygeria
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Hej, będziesz moja wróżką? Pokażesz mi jak odróżnić zło od prawdziwego zła? Zagramy w kapsle przy świecach? Narysuje ci trójząb. Odnajdę ci twoja Równowagę. Postaram się zasłynąć w lesie twoich myśli. To będzie nasz prywatny raj. Stworze ci miejsce, gdzie będziesz królową, katem i wyrocznia. Chcesz? Jaśnieją ci tęczówki na mysl o kolejnym zachodzie słońca. To nie jest jednak to, co cię cieszy. Wyznacza to kryształowy smutek. Bo to ciężka sprawa. Czuć jest zawsze bardzo zobowiazujaco. Patrzysz na mnie z niedowierzaniem. Chcesz tego, o czym mowie, ale... tak, wiem, ze to jest cos, co każdego przeraża. Pytasz, ale to jakby oskarżenia. Schodzisz ze świata wyobraźni, by zobaczyć, ze nie ma Boga. Nie ufasz mi, bo wiesz, ze to niemożliwe. Grasz w szachy ze swoimi podejrzeniami. Są słuszne. Ja nie umiem czuć. Zawsze o tym wiedziałaś. Ale to dla ciebie bardzo ważne, żeby to zmienić. Masz powołanie. Pielęgnujesz kwiat, który stanie się czystym złem. Dlaczego? Czyżbyś podświadomie była wiedźmą? Masz zapędy na nekromantę? Chciałaś kiedyś być motylem, potem śliczną konwalia, a teraz pragniesz zaufać płatnemu mordercy. Pamiętasz jak kiedyś powiedziałaś mi jak to jest czuć radość? Nie potrafiłem zrozumieć, co w tym takiego uroczego. Dobro to kolejne pojecie względne. Ale ty nadal w to wierzysz. Taka już natura wróżki. Byłaś kiedyś nimfa, pamiętasz? Śmigałaś z sarnami, miedzy drzewami, ciesząc się każdym dniem. Wracałaś o zmierzchu nad jezioro. Cos jednak poszło nie tak. Straciłaś swoja halkę. Zamieniłaś ja na seksowna bieliznę. To nie jest cos złego chcieć zmieniać. Ludzi, świat, rzeczywistość, bieg wydarzeń. Ale nie jest to tez cos dobrego. Ale co ja mogę wiedzieć, w końcu nic nie czuje? Wiem, bo widziałem to nie raz. Utrata kontroli to cos, na co ludzie mojej profesji nie mogą sobie pozwolić. Czasem mnie zadziwia jak jesteś w tym lepsza. Pytasz, czemu kapsle? Czemu przy świecach? Czemu trójząb? Uśmiecham się szyderczo. Wiem, ze pragniesz odpowiedzi. Dlatego tak bardzo chce ci ich nie udzielić. To taka gra płci. Im bardziej ty czegoś chcesz, tym bardziej ja nie mogę ci tego dać. Bo wtedy przegram. A mężczyźni nie lubią przegrywać. Podnosisz ton. Wracasz myślami do tego jak byliśmy młodsi. Mówisz, ze mi zależało. Jesteś pewna, ze wtedy czułem. Skąd masz jednak ta absurdalna pewność? Ze słów? Z min? Z reakcji? Wiesz przecież ile filmów obejrzałem. Wiesz, ze zawsze chciałem być aktorem. Mogłem się tego nauczyć. Pytasz, czego chce. Jesteś pewna, ze odpowiem, ze ciebie, ze szczęścia, ze żeby to wszystko się skończyło. Cala ty. Przypisujesz mi od zawsze to, czego ty…