Romans · 2 min czytania
Tylko Ty się liczysz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wyrok padł, dzień ten był straszny, Nic się z nim nie równało, po prostu był ważny, Drzewa zrzuciły liście, w geście szacunku, Wiedząc, że za tymi drzwiami, nie ma już ratunku. Stał wpatrując się w lustro, wzrokiem cierpiętnika, Zadając sobie pytanie „Co z tego wynika?” Nie potrafił na nie odpowiedzieć, Choć tak strasznie chciałby odpowiedź wiedzieć. Każda sekunda, każde jego tchnienie, Wracała mu w myślach niegdyś radosne wspomnienie. Tak stojąc i obmywając swoją twarz zimną wodą, Wiedział, że to, co zrobi nie jest za jej zgodą. Leżała w szpitalu już ponad miesiąc, skazana na wyrok, Godząc się na swój los i otaczający ją mrok, Jednak nie on…, nie pogodził się z werdyktem lekarza, Ona po dziś…