Inne · 2 min czytania
Tytuł
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przyznał się do tego wreszcie (był jedynym członkiem Komisji Śledczej, którą powołał we własnej, nie cierpiącej zwłoki sprawie). Uczynił to z rozmysłem, choć tak zarazem, by móc powiedzieć że stało się to bez udziału jego świadomości…Nie przesunął biurka pod okno po to tylko, by dzienne światło mogło padać na jego blat gdy pracował nad swoją nową książką. Pisał jedynie nocami, dopiero o tej porze potrafiąc znaleźć ucieczkę przed ze wszech stron otaczającym go zgiełkiem. Mała lampka, oświetlająca klawiaturę notebooka, była tym wszystkim, czego potrzebował w tym celu, jeśli nie liczyć kolejnej butelki Jameson’a nurzającej się w wiaderku z lodem. Nie chodziło więc o światło…