Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

akcja · 5 min czytania

Ucieczka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Butelka w dalszym ciągu leżała na środku pokoju, jednak nikt nie zwracał na nią uwagi. Jedynie stara gruba mucha czasami podlatywała do niej, sprawdzając, czy dywan pod butelką za bardzo się nie wgniótł.

Alojzy leżał na kanapie, udając martwego. Miał oczy szeroko otwarte, wpatrzone w jeden punkt. Nawet nimi nie mrugnie. Jednak w jego głowie, tlił się iście szatański pomysł. Tylko czy uda mu się go zrealizować? Jego obolałe ciało przypominało mu o ostatniej libacji. Nie pamiętał wszystkiego, jednak stan po imprezie zaniepokoił go. Przede wszystkim brakowało mu lewego ucha oraz z czym pogodziłby się bez problemu, ktoś obciął mu także mały paluszek u nogi. Paluszek był w szklance, ale ucha nie było nigdzie.

Postanowił poznać prawdę. W tym celu ubrał zielone skarpetki, różowe majtki, pomarańczowy podkoszulek, białe buty i tegoż koloru spodnie, nałożył na głowę czapeczkę z daszkiem i udał się do hipnotyzera. Spotkał go zawód, gdyż hipnotyzera znalazł leżącego we krwi. Był martwy! Bez namysłu, wszedł do sąsiedniego pokoju, by spytać się jasnowidza, czy może go oświecić. Jednak i jasnowidz nie żył, a obok niego leżało jego ucho!

To wzbudziło w Alojzie niepokój. Czy ktoś śledzi jego myśli, czy ktoś nie chce, by poznał prawdę? Postanowił nie poddawać się i ile sił w nogach, pognał do swojego mieszkania, by jak najszybciej założyć maskę gazową, która być może uchroni go od osobnika czyhającego na jego myśli. Tym razem udało się. Zadowolony z siebie stanął przed lustrem, by upewnić się, czy rzeczywiście na głowie ma założoną maskę gazową. Była. Z jego gardła wydobyło się westchnienie ulgi. Powoli obrócił się na pięcie i poszedł w kierunku wyjścia. Jednak coś kazało mu przystanąć. W pokoju coś się zmieniło.

Zaczął szukać. Lekko urwana zasłona wciąż wisiała, zasłaniając kawałek wybitego okna. Kanapka leżąca na parapecie była jedynie bardziej zaschnięta. Na stole leżała gazeta. Wciąż ta sama. Cóż u diabla się zmieniło. Zamarł. Na podłodze nie było butelki. Został po niej ślad w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ucieczka — czytnik · opowiadania