Inne · 3 min czytania
Uciekaj
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Uciekaj
Znów jak śpisz patrzę, znów nie poznaję, czy ty to ty wciąż, czy inny też ktoś? znajoma twarz się i oddech wydaje, lecz jest tak inne, jest inne tak coś...
Uciekaj, uciekaj od niej...
Rano wciąż mówisz, lecz nie wiem znów co, wszak słyszę szepty, głosy wszechświata - jęczą i wyją, zrób tamto, zrób to, a arszenikiem pachnie herbata...
Nie pij tego... Ona chce cię otruć...
Patrzą tak na mnie, na mej ulicy, wzrokiem bez uczuć, czarnym spojrzeniem - agenci diabła, zła najemnicy, za mną, przede mną, mym wiecznym cieniem...
Widzimy cię... Zawsze... Wszędzie...
Część 22 / 2
A w ciasnej pracy, w stosach papierów, sam jestem sam, jak potępieniec - wśród sz!, szelestu, i kartek szmeru, czuję na sobie czyjeś spojrzenie...
Poczekaj... Do czasu... Zobaczysz...
To karaluchy, może to one! Może i mole, mięso jedzące? Stare demony, dotąd uśpione? Astralne byty, przenikające?
Jesteś nasz... Nasz... Nasz....
Obiad na mieście, coś niedrogiego, dziwna ta pani, co obiad daje - ma w sobie, Boże!, coś nieżywego! Obiad sam w sobie się zgniły wydaje...
Boga…