Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Uciekaj

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Uciekaj

Znów jak śpisz patrzę, znów nie poznaję, czy ty to ty wciąż, czy inny też ktoś? znajoma twarz się i oddech wydaje, lecz jest tak inne, jest inne tak coś...

Uciekaj, uciekaj od niej...

Rano wciąż mówisz, lecz nie wiem znów co, wszak słyszę szepty, głosy wszechświata - jęczą i wyją, zrób tamto, zrób to, a arszenikiem pachnie herbata...

Nie pij tego... Ona chce cię otruć...

Patrzą tak na mnie, na mej ulicy, wzrokiem bez uczuć, czarnym spojrzeniem - agenci diabła, zła najemnicy, za mną, przede mną, mym wiecznym cieniem...

Widzimy cię... Zawsze... Wszędzie...

A w ciasnej pracy, w stosach papierów, sam jestem sam, jak potępieniec - wśród sz!, szelestu, i kartek szmeru, czuję na sobie czyjeś spojrzenie...

Poczekaj... Do czasu... Zobaczysz...

To karaluchy, może to one! Może i mole, mięso jedzące? Stare demony, dotąd uśpione? Astralne byty, przenikające?

Jesteś nasz... Nasz... Nasz....

Obiad na mieście, coś niedrogiego, dziwna ta pani, co obiad daje - ma w sobie, Boże!, coś nieżywego! Obiad sam w sobie się zgniły wydaje...

Boga…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Uciekaj — czytnik · opowiadania