Filozofia · 1 min czytania
ukłon w stronę nieokreśloną
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
na dachu tym co zwieńczeniem mojego amoku z którego nikt jeszcze nie skoczył i nie spadł krwią twardy brudząc chodnik gdy łeb o beton uderzy gdy szczęk kości noc z czerni rozbierze na dachu tym cisza i spokój
na dachu tym co zmyśleniem mojego amoku raz po raz kłaniają się