Filozofia · 3 min czytania
Ukrzyżowani, czyli filozofia Jezusa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zbliżają się święta. Nie zamierzam mówić o ich wymiarze religijnym, bo uważam, że religia jest prywatną sprawą każdego człowieka i czy święta są dla niego tylko tradycją czy przeżyciem duchowym- w to staram się nie wnikać.
Chodzi mi o samą postać (bądź co bądź dla mnie mityczną nieco) Jezusa. Nie sądzicie, że to był naprawdę niezły filozof...? Wymyślił sobie filozofię, ideologię, czy jak tego nie nazwać, która jest poniekąd zgodna z naszym sumieniem, która wyznacza (mieszcząc się w normach społecznych) to, co dobre i złe, mniej lub bardziej to rozgraniczając. Chodził sobie po tych ziemiach, obecnie uznanych za święte i nauczał, że trzeba kochać bliźniego, nie zbijać, że ktoś, kto potrafi podzielić się z innymi, niezależnie od stanu majątku jest dobry. Wymyślił sobie, że jest synem Bożym (ha!) a jego matką jest dziewicą (to dopiero fantazja) i kazał wierzyć w cuda, modlić się do Boga i klepać pacierz. Mimo całego mojego dość krytycznego poglądu na religię (to temat rzeka) muszę przyznać, że filozofię miał niezłą, i jak żadna inna, Jego nauka skupiała wokół Jego osoby mnóstwo ludzi, którzy chcieli słuchać, a najczęściej