Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Edukacja · 6 min czytania

Ukulele, brakujące ogniwo i smród frytek

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Chciałam napisać że żyje tylko po to żeby żyć ale to chyba nie jest specjalnie odkrywcze. Człowiek się boi panicznie bycia banalnym, a to takie sympatyczne uczucie. Zresztą nie ma zbyt wielu rzeczy które mogę wymyślić. Więc będę powielać schemat. Moja matka codziennie słucha tej samej melodii. Pije kawę przy dźwiękach winyla. Ten kawałek kojarzy mi się z Hawajami. Kiedyś nawet w przypływie ambicji chciałam dowiedzieć się co to jest, ale szybko mi przeszło. Czy to ważne? Liczą się tylko te nuty. Są stałe i codzienne. Strasznie mdłe. Coś jakby Vivaldi pisał dla Beach Boysów... Pam pa ram pam pam (Słodki Jezu jakie w tej szkole są brudne okna. Jak wiecznie zatłuszczone okulary tej kretynki od WOK-u.) Wracając do melodii to chyba grają ją na ukulele. Ciekawe czy w Polsce można kupić je? Plumkała bym Baśce. W tej chwili ten idiota od fizyki wyrywa mi zeszyt i ogląda go pobieżnie idąc w stronę biurka. Ma daleko bo siedzę w ostatniej ławce. Szczerze mówiąc to niespecjalnie się przejmuje. Na pierwszej lekcji to byłby stres ale na siódmej? Człowiek jest już tak zmęczony, że pisze bzdury o ukulele. Mimo to podnoszę głowę. - No zapraszam, zapraszam.- Wykonuje w moją stronę zachęcający ruch ręką. Wstaje i idę stukając obcasami. Staje z uśmiechem na twarzy, który tylko pogłębia moje otoczenie w przekonaniu, że jestem niedorozwinięta. Tymczasem Ricardo kartkuje mój zeszyt. Nie robi tego uważnie, bo gdyby robił, to by chyba zauważył, że prawie na każdej stronie jest jego mała karykatura. - Co to jest?- TU małe wtrącenie: generalnie to preferuje kółka. Podobno rysowanie ich świadczy o pragnieniu stworzenia własnego, zamkniętego świata. Moim zdaniem to wynika raczej z faktu, że ja nie umiem rysować prostych linii, automatycznie zostaje mi tylko koło i okrąg.- Nie dość że nie chodzisz na lekcje to nie masz właściwie żadnej notatki! Patrzę na niego możliwie tępym wzrokiem. Może da się złapać na litość? Każdy człowiek ma przecież w sobie odrobinę litości dla zwierząt. Nawet Hitler miał psy. Wielkie, krwiożercze owczarki dbające o czystość rasy swoich panów- zagryzające więźniów w Birkenau. Żydów, naród wybrany, wybrany przez Adolfa jako surowiec najwyższej klasy. Czyżby mydło z nich było lepsze niż z innych ludzi? Nie wysuszało skóry? My Słowianie, My Polacy, My byliśmy w połowie między zwierzętami i ludźmi. Nie tak ułomni jak Żydzi i nie tak wspaniali, nie tak normalni jak Niemcy. Brakujące ogniwo ewolucji. - I powiedz mi kim ty chcesz w życiu zostać? Na jakie ty się studia z takim podejściem dostaniesz? - Wie pan ja zawsze marzyłam o konserwacji powierzchni płaskich...- Zaczynam, ale esencja mojej erudycji jeszcze przed nami.- No chyba, że mi się nie uda. Wtedy pójdę na fizykę. Tam zawsze są wolne miejsca. Fakt, że jako sprzątaczka bym o połowę więcej zarabiała... Klasa rechocze, a ja dostaje baniaka i z odwiecznymi słowami płynącymi za moimi plecami "Ciekawe czy będziesz taka mądra..."- pierwsze zdanie w podręczniku dla…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ukulele, brakujące ogniwo i smród frytek — czytnik · opowiadania