Duchy · 2 min czytania
Ulica freta
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Na każdej ulicy szept Że wszyscy chcą przeżyć tę zimę I nie ma jak kidyś latawców Tylko ptaki puszczane na sznurkach
Może nawet nie ma też chmur I deszcz nie pada i parapet czysty Można wyjrzeć na dzielnicę I kupić kwiaty od grabaża
Mosiężne koguty piszczą od wiatrów Na czubkach wieży pałaców bogaczy Co pysznią się w futrach na tamtych ulicach I kupują fiołki od swoich grabaży
Można tak iść Nowym Światem latami I wchodzić niechcący w te same bramy Z okienek na piętrze sypią się sztuczne kwiaty Razem z tynkiem i ruskimi sztućcami
Albo…