Inne · 1 min czytania
uliczna baletnica
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Spotkałem ją na drodze wśród kamienic wielu, gdy stała na jednej nodze niczym tyczka chmielu.
Oknami śmiały się do niej domy, które wokół stały. Drzwiami bram w przeciągach, niby dłońmi klaskały
A ona, ręce wzniosła do nieba, co błękitem nad dachami leżało, przygarnęła je do siebie i błękitem jej ciało się stało.