Thriller · 3 min czytania
uniesienie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zatrzymała się na środku ulicy. Coś przed chwilą zauważyła. Jakiś cień koło swojej osoby. Kiedy jednak teraz się obróciła nie zobaczyła nikogo wokół. Trochę już przestraszona weszła do baru. Był to typowy londyński pub. Zadymione małe stoliczki. Usiadła przy barze i zamówiła whisky z colą. Siedział obok niej pewien dżentelmen w czarnym kapeluszu. Spoglądał w jej stronę z zainteresowaniem w oczach. W końcu, gdy zauważył, że ona nie zwraca na niego uwagi podjął wszelkie starania by przykuć jej uwagę. Wypytywał barmana o lokal do spania w okolicy. Przejeżdżając delikatnie palcem po kapeluszu popatrzył kobiecie w jej piękne tak ponętne brązowe oczy. Ruszył się z miejsca w jej kierunku. Kobieta niepewna, czego mężczyzna chce od niej odwróciła się powoli, gdy usłyszała za plecami – witam panią. Pytał o hotel, ale w jego oczach wyczytywała odważne zaloty. Nie był brzydki. Lekki zarost podkreślał i tak już duże pojecie męskości w tym facecie. Uśmiechnęła się kokieteryjnie. W jednej chwili wszystko dla obydwu stało się jasne. Objął ją w tali i szepnął do ucha gorącym powietrzem: -, choć ze mną kochanie. Nie wiedziała, dlaczego ale od…