Filozofia · 2 min czytania
Upadek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stoję u drzwi twoich i kołaczę. Łatwej miłości spragniony jestem. Zapłacę! Otwórz proszę, przecież tego chcesz i ja tego chce, byśmy się wzajemnie miłowali. Oddaj mi swe ciało, oddam ci moje dłonie. Niech zatańczą wspólnie nasze krople. Jak to się stało, ze gubisz słowa sens? Przecież miłości pragniesz, nie krwawej ofiary. Oddaj mi swe ciało, powierzę ci me usta. Czego pragniesz? Miłością chce cię obdarzyć wielką i zazdrosną. Chce czcić i błogosławić. Ale najpierw miłości mi daj, tej której pragnę. Otwórz serce me, i zajrzyj. Choć nie musisz. Bo znasz je lepiej niż