Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 3 min czytania

Upadek Aniołów cz.3

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Stanąwszy przed pałacem, wpatrywał się w granatowe w oddali chmury, kłębiące się nad Północnym Pałacem, na te szkielety patrzące na niego pustymi oczodołami. Wściekłość jaka w nim wezbrała zdawała się nie mieć granic. Uniósł w górę dłoń i po chwili pojawiła się w niej złota włócznia, zwieńczona ostrzem. Szybko odbił się od ziemi i ruszył w drogę nie oglądając się na pałac ani razu. Patrzył tylko na obraz, który przemykał pod nim. Obraz nędzy, bólu i rozpaczy. A co tu kiedyś było? Przecież coś zupełnie innego... Po 50 długich dniach spędzonych w zamknięciu, pojawił się dla aniołów promyk nadziei. Wreszcie zauważyli na horyzoncie długo wypatrywanego Erato. Zbliżał się z zawrotną prędkością. Już po chwili zresztą był wśród nich. Reef- silny, acz młody archanioł, zbliżył się do niego i próbował przemówić. Wzruszenie wzięło w nim jednak górę i szybko odszedł. Erato stał tak jeszcze dłuższą chwilę spoglądając w te anielskie twarze. Zmęczenie odebrało im nieograniczonego uroku, jednak był szczęśliwy patrząc w nie. Po chwili przemówił. -Tak. Zobyłem Regalię... Droga ku temu była ciężka jednak udało mi się. Musimy teraz archanioły wyruszyć przeciw demonom. Niech każdy się przygotuje, przypomni sobie sztuki walki i uczy szybko przywoływać broń. Jutro o świcie wyruszamy do…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Upadek Aniołów cz.3 — czytnik · opowiadania