Religia · 3 min czytania
Upadły
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
{u}{b}UPADŁY{/b}{/u} {b}czyli o początku Ziemi oczami człowieka{/b}
Ten, który się odwrócił. Samotny i potępiony, bo inny. Sam na sam z pustką swoich uczuć. Sam na sam z zagubioną osobowością, wygnany z raju, wygnany z wiecznego „szczęścia”. Wiecznego niedostrzegania mijającego czasu. To anioł, tak podobny do nas. Do zbuntowanych dzieci tego świata. Do samotnych i potępionych poszukiwaczy nieistniejącego celu. {i}Tu, na Ziemi, zaczął dostrzegać piękno płynącego czasu. I zaczął szczerze nienawidzić tego zachłannego złodzieja, który pożera te najpiękniejsze chwile. Ziemia w tym czasie to była tylko ziemia. Zwykła pusta ziemia, matka tego, co miało nastąpić. Czas płynął powoli jak idący ślimak, by za chwilę przyspieszyć i znów się zatrzymać. Czasami już na zawsze. Te wszystkie lata były wspaniałą lekcją życia. Życia, które dopiero się rodziło, czyste, nieskalane piętnem przemijania. Żył szczęśliwy wśród dawno wypielęgnowanej szczerości i dopiero kwitnącej miłości. Mimo, że stracony i dawno zapomniany miał to, czego pragnął. Ale świat się rozwijał. I wraz z nim rosło zło, zakorzenione głęboko w jądrze Ziemi. Drugi władca, rządzący razem z Czasem. Nieśmiertelni bracia razem zabijający stygmat ludzkiego życia. Zło było (i jest, nie zapominajmy) okrutne, a czas bezlitosny.…