Psychologia · 3 min czytania
upadnięty
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dopiero dziś rano zauważyłam, żeskrzydła mają kolorowe, motyle. Pulchne łapki, okalone miedzianymi lokasmi twarze i infantylne spojrzenia. Profanacja, prowokacja? Nie wiem czy mi się podobają. Chyba jednak jestem koonserwatystką. Nie rozumiem zamierzenia twórcy, mozliwe też że po prostu nie chce mi się zagłębiać w metaforyczną treść obrazu.Anioły są ładne, to wszystko co mogę o nich powiedzieć. Mam je w głowie. Zawsze były nad łóżkiem, teraz są naprzeciw. Budzę się na dźwięk głosu Anioła. Dziś rano śpiewał. Czyścił też szambo. Goście wrzucajądo toalet wszystkood prezerwatyw, poprzez tampony, na podpaskach skończywszy. Dlatego zatyka sie tak często.Nie pamietam skąd mam takie informacje, możliwe, ze wspomniał coś przy kolacji.Siedział naprzeciw, a nie obok.Artyści mówią:nierównomierne rozmieszczenie barw. Tylko podstawowych.Niewyobrażalna metafizyka.Była kiedyś.Nie ma teraz. Tutaj się nie jest. Dlatego nie pamiętam snów. Wiem o czym są, mogę opowiedzieć ich tresc, ale nie pamiętam swoich snów. Anioł znał je lepiej niż ja,