Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 3 min czytania

Upiorne melodie CZĘŚĆ TRZECIA

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Chyba usłyszała moje kroki, bo natychmiast odwraca się, a ja wpatruję się w nią i stoję jak wryty.

Patrzę się na nią i patrzę, ale nie rozpoznaje mojej córki! Myślę sobie, że chyba już straciłem zdrowy rozsądek. Zwariowałem? - zadaje sobie pytanie w myślach. Patrzę ponownie. Nie, to nie jest Eliza, to nawet nie jest twarz Elizy. Moja Eliza kochana ma śliczną owalną twarz, z dużymi błyszczącymi czarnymi oczyma i pełnymi ustami. Idealna kopia swojej matki. Dziewczynka, którą widzę wygląda całkiem inaczej. Ma bardziej kwadratową twarz, o wiele mniejsze oczy niż Eliza i wąskie usta i jeszcze włosy są koloru ciemnego blondu! Postanawiam przemówić do obcej istoty.

- Eliza? To ty? - pytam się myśląc, że może ja jednak oszalałem i nie rozpoznaje córki. - Nie jestem Eliza, mam na imię Anita. - nawet głos ma inny! Jednak nie zwariowałem. Przecieram oczy ze zdumienia. - A gdzie jest Eliza? - pytam się jej z ulgą aczkolwiek zaniepokojony. - Eliza odpoczywa. - odpowiada mi Anita grzecznie. - Ale w swoim pokoju? - zadaję jej pytanie znowu, ale ona ignoruje mnie i znowu zaczyna rzępolić. Biegnę do sypialni mojej córki, ale Elizy w nim nie ma. Udaje się natychmiast z powrotem do salonu. Anita jest tam nadal i siedzi skupiona przy fortepianie. - Anito, gdzie poszła Eliza? Proszę, powiedz mi, martwię się o…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%