Inne · 3 min czytania
Upojenie...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przypływ,odpływ,fala za falą...
Maria wpatrzyła się w blask zachodzącego słońca.Pięknie wyglądał jego cień na świeżym piasku nad morzem.Ona jedna stała teraz na plaży,lecz nie samotnie.Towarzyszyły jej fale,piasek i słońce.Spojrzała w dół,na ślady na piasku i usiadła.Delikatnie dotknęła ziemi suchą ręką i zanuciła: :-"Przypływ,odpływ,wieczną mantrę może wróci..." Fale delikatnie przemywały jej stopy.Wpatrzona w morze,w cień słońca zapomniała o całym świecie.Mijały minuty,przypływ,odpływ,tylko tyle... Nie zauważyła,gdy ktoś do niej podszedł.Nie zauważyła,gdy ktoś położył jej rękę na ramieniu ani,gdy ktoś delikatnie pocałował ją w ramie i usiadł koło niej.Upojona cudowną chwilą,która wiedziała że minie,nie widziała nic.Ktoś delikatnie ją przytulił.Czuła,jak obejmuje ją fala.Delikatny wiatr rozwiał jej włosy.Ktoś dotknął delikatnie jej policzka.Odwróciła się i zobaczyła ją.Anna siedziała za nią,delikatnie wtulona w jej plecy i kołysała się razem z nią spokojnie.Maria objęła rękami jej ręce,lecz po chwili namysłu wzięła jedną,pocałowała i odwróciła się.Widok ukochanej kobiety napełnił ją szczęściem.Wzięła oddech i zrobiła ten pierwszy krok dzisiejszego wieczoru w jej kierunku.Przecież się pokłóciły: