Romans · 2 min czytania
Upragniona chwila
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Uginają się pode mną kolana. To naprawdę ON... Stoi przede mną niepewny, drżący z zimna. Otwieram usta, by za chwilę je zamknąć. I tak kilka razy. Niespodziewanie do moich oczu napływają łzy i rzucam mu się na szyję z radosnym piskiem. Upragniony. Tak długo wyczekiwany. Ukochany... Czuję jak uśmiecha się z ulgą i przytula mnie mocno do siebie. Trwamy tak przez kilka sekund, po czym on delikatnie mnie od siebie odrywa. Z moich ust wyrywa się niezadowolony jęk protestu, jednak on z uśmiechem przykłada mi palec