Przygoda · 2 min czytania
"URODZINY"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Waldemar Pasiński : „URODZINY” – wyimek z powieści „Wejście w arkana, czyli autoportret z filmem”
Klasa maturalna. Dopiero wrzesień, a Kasia zwana Myszą już jest chora. Niby nic poważnego – jakieś przeziębienie – ale musi leżeć w łóżku, łykać tabletki i niesmaczną miksturę w brązowym szkle. Wracając ze szkoły, codziennie do niej wstępuję: przynoszę lekcje i opowiadam, co w klasie. Z Kasią znamy się od zawsze – w podstawówce chodziliśmy do jednej klasy, gdzie była wzorową uczennicą. Była też jedną z nieprzystępnych piękności. A tu stała się Myszą i już. Uśmiecha się, kiedy mówię. Ma ładny, dziecinny uśmiech. Nic z gryzonia – ząbki jak perełki. Dlatego nie pojmuję, skąd przylgnął do niej ten mało powabny przydomek. Z niewielkiego, czerwonego magnetofonu o klawiszach w popielu puszcza Mike’a Oldfielda i Davida Essexa, którego zdjęcie z gazety powiesiła na słomiance obok kolorowych zwierząt z Australii. Na tle muzyki upaja się myślą o swoich osiemnastych urodzinach. Jednego dnia…