Inne · 2 min czytania
Uśmiercając Boga I - Wieczny Gniew
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
{b} ciekłe, lepkie, przylgnęły do mnie kłamstwa przenikliwe, suche i twarde stały się jak skała pieszczotliwie zmieniając cisze w nieznośny hałas przesuwając linie cierpliwości do granic możliwości
iskry i gwoździe przebiły to wątłe serce ostre, jadowite jak kły węża tkwiące w ofierze tworzące zniszczenia już na i tak upodlonym ciele dając do zrozumienia o braku jakiegokolwiek uwolnienia
{i} Lecz gdy nadejdzie wieczór pomodlę się za Ciebie byś spłonął bez ognia utonął w rozpaczy nie ofiarowanej litości swej boskiej chwały pustej miłości... {/i}
zmyślonym, krzywym, opleciesz me sumienie strachem złośliwym, męczącym i upokarzającym będzie twój śmiech ze mnie być może stracę przy tym cząstkę swego człowieczeństwa ale…