Mitologia · 5 min czytania
ustawka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- chłopaki, chłopaki zgodzili się!!! – wpadł z hukiem do Sali „Młody” - no to dokopiemy sukin… przepraszam uniosłem się – stateczny starszy pan aż poczerwieniał z emocji - dowalimy im jak zwykle – ucieszył się Prezes - a gdzie będzie nawalanka? –Zapytał ochłonąwszy „Starszy” - rozmawiałem z Kurakiem, mówił coś o jakiejś polance przy drodze na Małkinię - fajnie, dawno nie byłem w lesie, może zawołamy chłopaków z wiosek? Co? Arni się ucieszy!! - do dupy chłopaki – odparł autokratywnie Prezes – nikt nie zobałczy! - to weźmy kamerę a potem puścimy na jutiube – po chwili namysłu zaproponował „Młody” polewając następną kolejkę - pszepłaszam, że się wtrancam – powiedział „Starszy” przeżuwając zakąskę – ale jak weźmiemy chopaków od „Arniego Twardy Łeb Waldka” to Waldek ma nowy fajny fon z osiem emepiksami i można spoko nagrywać - nie, pole, łąka, las do dupy – powiedział Prezes – musimy nawalać się z tymi kretynami w innym miejscu - my też nie chcemy do lasu!! – zapiszczały babeczki, zwracając na siebie uwagę – a poza tym my też chcemy pomagać! - będziemy opatrywać rannych – zakwiliła radośnie Anna Maria - i pomordowanych!! – dodała Józefina aż klasnęła z radości do swego pomysłu - głupie pipy cicho tam, pójdziemy do tefałenu! – powiedział Prezes i dumnie, powoli przejechał wzrokiem po twarzach oniemiałych z zachwytu - geniuszu – posypały się komplementy - mózgu - Rambo jedenastu metrów - zabójco drobiu! - miszczu! A Józefina zaczęła kokieteryjnie trzepotać rzęsami, aż się spociła i tusz spłyną po jej różowych polikach. Prezes zauważył to, doliczył do tego jeszcze skończonych pięćdziesiąt wiosen, skórzaną czerwoną miniówkę, która odsłania pięknie zamaskowane siateczkowe (czarne) rajstopy i kończy się tam, gdzie absolutnie nie powinna i pomyślał „błe”, dodając głośno: - Młody dzwoń do tego jełopa od tych pisiorów i powiedz, że nasz warunek jest taki: my nie bierzemy chłopaków ze wsi, oni nie biorą Czerwonego Jasia, za to idziemy do tefałenu i tam się napierdalamy. A! „Stary” zadzwoń do „Zomo” i powiedz, że stało tam gdzie stoi i dupy nie ruszało wpadnę potem po gumę i fajki! Idę na pierwszy ogień, potem się zobaczy!!! - Witam Państwa, na pierwszej debacie przedwyborczej, w lewym narożniku do walki przygotowuje się czołowy…