Psychologia · 2 min czytania
Uszkodzony liść akacji
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha, kocha... – mówiła mała dziewczynka skubiąc liście akacji. Wracała od koleżanki do domu. Był już wieczór i skubała sobie liście akacji, by odwrócić swoją uwagę od strachu przed zmrokiem. Przeszła ostrożnie po pasach przez jezdnię. Przed torami rozejrzała się. - Nie ko... – przerwała. Gdzieś daleko jechał pociąg, a na torach leżał jakiś pan. Podeszła do niego na odległość kilkunastu metrów. - Proszę pana – zaczęła nieśmiało, a na końcu wykrzyknęła – niech pan wstanie, bo pociąg jedzie! Młody pan wystraszył się głosem dziewczynki i spojrzał na nią zmieszany. - Naprawdę! – zrobiła krok do przodu, ale zatrzymała się, bo mama ostrzegała ją przed obcymi. - No nie! Co tu robisz? Odejdź szybko! – machnął