Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Utracona szansa

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Włosy miała czarne i długie, a twarz bladą przychodziła tu codziennie, a ja nalewałem jej piwo. Bar to niezwykłe miejsce, każdego dnia ludzie stanowią tu jednorazowe społeczeństwo, a ja lubię ludzi. Przyszła dziś i była cała „w skowronkach” I bez skrupułów zaczęła opowiadać o swoich przeżyciach. Uwielbiała być w centrum uwagi: -Byłam wczoraj na imprezie, tak się schlałam, że musieli stawiać mnie na nogi-barman nalej mi piwa!- oczywiście, że nalałem, a ona mówiła dalej; -Potem ktoś dał mi działkę koksu, dla ocudzenia, ale ludzie są kochani. Dużo tańczyłam i poznałam mnóstwo ciekawych osób, ale było fajnie! Poznałam jakiegoś kolesia, nie pamiętam jego imienia…jak on miał? Ech, nieważne, ale był uroczy i wiecie co? Zabrał mnie na swoją łajbę, dacie wiarę? Nic między nami nie zaszło, był jakiś dziwny, poznałam wielu facetów, ale nikt mnie nie traktował tak jak on. Dużo rozmawialiśmy,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Utracona szansa — czytnik · opowiadania