Aktualności · 3 min czytania
V. Cmentarzysko.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Cmentarzysko.
W swej pamięci przechowałem obraz jeszcze młodych energicznych chłopaków, którzy u schyłku partyjnych panów tworzyli spontanicznie podziemne struktury, po latach pożegnania szukałem znajomych twarzy pośród wypalonych wraków, jacyś spuchnięci faceci, rzekłbym iż wyglądem od tamtych odbiegał mało który, chociaż cmentarza nie było, pod katedrą mym oczom ukazały się groby, oni gromadnie przybyli by oddać hołd ostatni wszem znanemu nazwisku, głów historycznej Solidarności nie było, były mniej znamienitsze osoby, kontrolowałem to na ekranie TV by nie uczestniczyć w owym widowisku, widziałem jak każdy mało dyskretnie rozglądał się za znaną jemu twarzą, ci mniej znani, jak dzieci wystawiali się pod obiektyw by ich wspomniano, na celuloidzie na wieczność, no i w jakim gronie był - publicznie pokarzą, górnicy z orkiestrą dętą byli, jednym słowem imprezę kul zorganizowano, do kamer były wypowiedzi; Staś to osobnik był niekonfliktowy i cichy, można rzec iż takie cechy pasują do księdza, być lubimy pochlebcami,…