muzyka · 2 min czytania
VIII. Zanim nadejdzie koniec.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
{i} Późna godzina, sobota wieczór, Siedze pod gwiazdami, W ciszy szukam spokoju.
Pęknięta dusza, opdoczywam samotnie, Słuchając tykania zegaru, do północy mam jeszcze chwile.
Schowany lęk, patrze wstecz, Nie boję się życia, bo już nadchodzi jego kres. {/i}
tak długo już żyłem. łżami i krwią wam droge wyznaczyłem, nie czas teraz na trwoge, odchodze, nadeszła moja kolej.
Co ranka budziłem się przeświadczony, nie ma snów są tylko same koszmary.
Próbowałem obudzić się nie zmęczony, poczuć bezpiecznie we własnym domu.
Część 22 / 2
Od pewnego czasu rozmowa to taniec, stąpam po bardzo cienkim szkle.
Nie było sekundy bym nie myślał co zrobiłem, I niezastanowił sie jak mogłem lepiej.
{i} Lecz nie więcej. bo zbliża sie mój koniec, Będe wolny, nie boje się,
Spłone żywcem, Me prochy pochłonie wiatr, Dusze niebo, A pamięć o mnie, wasze serca. {/i}
tak długo już…