Fantasy · 4 min czytania
W jej oczach
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W jednej ręce trzymał sztylet skierowany w jej brzuch, drugą przyciskał ją do ściany tak, aby nie mogła się ruszyć. Szarpała się dosyć mocno, ale nie na tyle, żeby móc się uwolnić. Rana pod obojczykiem krwawiła coraz bardziej, a każdy ruch przywoływał nową falę bólu. Mogła więc sprawnie poruszać tylko jedną ręką, a ta akurat przytrzymywana była przez demona. Łokciem przygniatał ją do ściany wiec bardzo trudno było jej oddychać. Wiedziała, że jeśli czegoś nie zrobi, demon ugodzi ją sztyletem i zada prawdopodobnie śmiertelny cios. Spróbowała jeszcze raz ruszyć ręką by zablokować ewentualny ruch napastnika. Niestety adrenalina, która przez cała walkę pozwalała jej na działanie, teraz przestała wystarczać. Zmęczenie i upływ krwi osłabiał ją coraz bardziej. Zaczynało jej się robić słabo. Postanowiła chociaż zapamiętać twarz tego, który ma ją zabić. Uniosła wzrok. W tym samym momencie demon chciał zadać cios. Jego ręka znieruchomiała jednak w połowie drogi do celu. Spojrzał na twarz osoby, która z nim walczyła i zobaczył... Niebo. Najpierw był błękit jej oczu, ale zaraz po nim zobaczył wszechogarniający spokój. Potem przyszła miłość, która otoczyła go ze wszystkich stron i wdzierała się do każdego z zakamarków duszy. Poczuł też wszechogarniające przebaczenie, którego można doznać jeśli się tylko o nie poprosi. Poczuł dziwną lekkość jakby ktoś zdjął z jego bark ciężar złych uczynków jego życia. Dla demona, który nigdy nie widział Światłości było ogromnym zaskoczeniem, że można odczuwać coś tak wspaniałego. Pierwszy raz w życiu uronił łzę. Płakał nie tylko dlatego, że to co zobaczył było niewyobrażalnie piękne, ale dlatego też, że to wszystko zostało mu…