Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

melodramat · 2 min czytania

W jesiennym parku miłości...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W jesiennym parku miłości...

Cień wczorajszego dnia krąży drzew aleją, park szumem drzew kusi cichym, jesiennym snem. Niebo rozpacza łzą za wiosną i latem, gdy natura wraca w trans medytacji zen.

Opadłe liście drżą jak wyrzut sumienia; i tęsknią za czasem, który dobiegł końca. Plączą się pod stopą swym śladem istnienia, wczoraj przegranego życia. Grą w tysiąca.

Babie lato, już dziś nie zatańczysz z wiatrem w rytmie pieśni drzew i melodii szuwarów. Nie splączesz z jesienią dojrzałego lata siecią swych gier. Na nic twój urok, moc czarów.

Wsz

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
W jesiennym parku miłości... — czytnik · opowiadania