psychologia · 7 min czytania
W kawiarni
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 5
W KAWIARNI
Kobieta seksualizuje świat. Stefan Napierski
Piłem kawę w kawiarni – lubię wypić kawę, gdy wszystko jest w porządku. A tak było istotnie. Ostatnie, siódme opowiadanie skończone. Inaczej mówiąc – tom miniatur ukończony. Jutro podpisuję umowę z Wydawnictwem – zarazem będzie to randka z Moniką P. – można wyjechać na urlop. Kawa niech będzie intermedium, przerwą między kolejnymi scenami mego życia literackiego. Pachnąca, gorąca Mocca, no, dodajmy do tego ciastko - co powiesz, Wiktorze na bajaderkę? A co? Czy jest jakaś umowa między literatem a wydawnictwem, która zabrania konsumpcji ciastka? Prawda, że nie ma takiego prawa?
Weszły, gdy połykałem jeden z ostatnich kęsów bajaderki. Blondynka i ruda – młode, chyba studentki: przez okna kawiarni widziałem akanty bramy Uniwersytetu Warszawskiego. Przeszły koło mojego stolika, usłyszałem strzępek rozmowy.
-Ty, Aśka – no mów, mów – ruda gestykulowała zawzięcie.
-Uspokój się, Maryśka – zaraz ci wszystko wymoszczę - tylko coś zamówimy – uspakajała blondynka.
Ruda nie dawała za wygraną: -Tyle rozmów, tyle obietnic nam dała – byłaś u niej wczoraj – i co? – co powiedziała? Co?
Część 22 / 5
-Ciiicho ! – syknęła blondynka.
Ruda zamachała rękoma, stęknęła – wiem, wiem: jestem w miejscu publicznym. Westchnęła, zapytała:
- Co zamawiamy?
Usiadły przy stoliku;ruda tyłem, blondynka bokiem do mnie. Blondynka zaproponowała:
-Dwie kawusie, i pączowe.
Ruda kiwnęła głową, zgadza się na ten zestaw , prawdopodobnie zgodziłaby się na każdą kompozycję menu– do kawiarni przyszła przede wszystkim, aby Aśka opowiedziała wreszcie co z tą Kingą. Wypowiedziała te słowa dość ostro i dość głośno – słyszałem każde słowo, każdy głębszy oddech.
-No, co tam – byłaś u niej – i co?
Część 33 / 5
Blondynka była bardziej stonowana, bardziej odpowiedzialna za słowa:
-Byłam, rozmawiałam, i chyba coś jest.
Ruda zapytała:
-I co? I co – co?
Aśka wzruszyła ramionami:
-No, mówię – chyba coś jest. Zgodziła się …
Pochyliłem się nad filiżanką - o czym one rozmawiają? Chyba swatają koleżankę. Bo oto Ruda ogłosiła wszem i wobec:
Część 44 / 5
-Kinga jest the beściara, nareszcie coś się dzieje w jej życiu! Już wyszła ze spodni, nareszcie! Już nie mogłam patrzeć na te rozciągnięte wory ...
Blondynka porawiła koleżankę:
-Dopiero napomknęła, spódnicy jeszcze nie założyła.
Ruda parsknęła:
-Ty, Aśka - nie kumasz? Zrobiłyśmy pierwszy krok. Najtrudniejszy. Jak załóży spódnicę ... - zrobiła wymowny gest kciukiem.
Czy rzeczywiście chcą wyswatać tą Aśkę? - żeby kogokolwiek wyswatać nie potrzebujemy spodni - moja żona na pierwszą randkę przyszła w tak zwanych rurkach - i to mi się równie spodobało jakby była ubrana w spódnicy. Była seksi - pleksi, jak to mówi piosenka, chociaż ukrywała to i owo.
O co tu chodzi? Co one kombinują? O co w tym wszystkim chodzi? Nic - chyba trzeba słuchać ( podsłuchiwać?) dalej. Może się wyjaśni sprawa.
Część 55 / 5
Ruda zacierała ręce:
- Jak założy spódnicę, tak będzie ... - teraz zrobiła gest przedramieniem.
Aśka tonowała:
-Na razie tylko mówi ....
-Oj, tam, mówi, mówi - nie pamiętasz? - Na początku było Słowo, wszystko zaczęło się od Słowa.
Blondynka westchnęła:
- Gdybyśmy