Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

W krainie magii - Mucha

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Maya biegła boso po łące... Stąpała po niej tak lekko, że prawie nie dotykała trawy.Malutkie kropelki rosy delikatnie muskały stopy i spływały po nich. Rozwiane włosy jak fale na morzu, walczyły z wiatrem, a uniesione ramiona ochładzała poranna bryza. Biegła szczęśliwa, beztroska i wolna. Pragnęła, aby ta chwila trwała wiecznie. Euforia ogarnęła ją tak bardzo, że nawet nie zauważyła, kiedy podleciała do niej mucha i zaczęła latać nad jej głową. Dopiero po chwili, kiedy brzęczenie stało się głośniejsze, zaczęła wodzić wzrokiem w poszukiwaniu upartego owada. Mucha zbliżała się do niej i oddalała. Lawirowała między rękoma, które koniecznie chciały ją pochwycić i stłamsić. Wróżka machała i klęła, jednak na owadzie nie robiło to najmniejszego wrażenia. W końcu zrezygnowana i zmęczona opadła na łąkę. Owad jednak nie dał za wygraną, brzęczał i zataczał kolejne koła nad głową. Po chwili mucha, chyba też zmęczona, usiadła na czole wróżki. Ta tylko na to czekała. Zamachnęła się i pacnęła w głowę z siłą wodospadu.

...Ciemność zawładnęła jej całym ciałem. Wróżka straciła przytomność, a raczej się obudziła...

Już świtało, kiedy Maya leżała na swoim łóżku z ręką na czole. Głowa bolała ją okrutnie, a ręka piekła niemiłosiernie. Usiadła na łóżku i oderwała dłoń od czoła. W komnacie rozległo się brzęczenie. Krew momentalnie napłynęła do wszystkich członków i wróżka skoczyła na równe nogi. Podbiegła do toaletki stojącej pod ścianą i chwyciła za swoją różdżkę. Już tylko kontem oka zobaczyła w lustrze…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%