Inne · 6 min czytania
w kraju chodakow...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Sidze tak sobie z nimi… jest fajnie. Pijemy winko, gadamy o naszych mamach i ojcach... Asia postawila polmiski ciastek, opowiada o swoich nowych pomyslach na przyszlosc. Lubi gotowac, chcialaby otworzyc restauracje. Chcialaby tylko miec kogos, z kim moglaby to rozpoczac. Ma na mysli mezczyzne... . Ja wiem, ze znajdzie, tylko nie potrafie odgadnac kiedy to sie stanie. Niestety narazie nikogo nie spotkala, na kim zawiesilaby oko na dluzej. Chce otworzyc restauracje w Holandii. Teraz sprzata, ciezko pracuje, ale nie widzi w tym szczescia, normalne. Ale widac, ze kocha gotowac, widac blask w jej oczach, kiedy o tym mowi. Teraz wlasnie mowi o gustach ludzi, dla ktorych po godzinach gotuje. A gotuje pysznie. Przyrzadza wysmienite pulpety z serem w srodku. Dzis wlasnie zjadlysmy takie, zanim przyszla Gosia. Po pracy szybko wykapalam sie i przyszlam do Asi na obiad. Byl wysmienity. Wlasnie mowi, ze ona wszystko robi, jesli chodzi o jedzenie, ale... tylko polskie. Tak, rozmawiamy glownie na polskie tematy. Mam na mysli ciekawe dyskusje, wspomnienia z dawnych lat, jak na przyklad kiedy bylismy dziecmi. Kazda z nas pamieta podobne rzeczy. Jedzenie z Polski, polska muzyke... ale Asia wlasnie puscila jakies stare przeboje. Przyszedl ksiadz Tadeusz. Przychodzi do nas czasami, pogadac, pozartowac. Asia jest tak naprawde fryzjerka i robi mu fryzure. Ha, ha, Tadek juz jest prawie lysy, ale przychodzi do fryzjera. Wlasnie Asia podala mu wlasnorecznie przyrzadzone golabki. Tak milo patrzy sie na ludzi, kiedy maja swoje pasje. Kazda z nas cos uwielbia. Tylko nie wiem co Dominika lubi. Ale dzis jej nie ma, opiekuje sie dziecmi u jakiejs snobiostycznej rodzinki. Teraz kloca sie o post. Ksiadz przyjmuje lagodne stanowisko, nic nie narzuca, po prostu mowi, jak jest, jesli chodzi o przestrzeganie postu. Gosia mowi swoje racje, ze niby w piatek nie wolno jesc miesa. Ale kogo to obchodzi... ja zawsze w piatki jem mieso, i uwazam, ze zle nie robie. Tak ogolnie sobie fajnie dyskutuja. Troche milcze. Ale mowie swoje zdanie. Ksiadz probuje nas nauczyc czegos o zyciu, Asia buntuje sie, bo ma kompletnie inne zdanie niz on. Przynajmniej jest ciekawie. Mimo ostrych dyskuscji, nikt sie nie kloci. Rozmawiamy na wiele roznych tematow. Mowimy o naszej religii, o rozbitych malzenstwach, o szczesciu i nieszczesciu, o lzach, jakie ludzie wylewaja ze szczescia i z nieszczescia. Gosia broni ksiedza, trzyma jego strone, ale ja nie uwazam, ze to jest dziwne. Ona pochodzi z katolickiej rodziny, gdzie uwazali, ze ksiadz, to cos innego niz my. Kazdy ma swoje racje, a sztuka jest szanowac takich ludzi.…