Kultura · 2 min czytania
W Los Angeles nie jestem slawny
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
„W Los Angeles nie jestem sławny, tu się sztuki nie lubi. W Nowym Jorku i Santa Fe artyści są hołubieni, stanowią ważny dział gospodarki.” Mike Kelley
hej wy histerycznie nadzy bracia zza wielkiej wody cożeście uczynili najlepszego
wy obłędni rycerze politycznej poprawności smagani oparami mc donaldsów zapachem coca-coli i potrawki z kentucky chicken w ciągłym biegu przez wyjałowioną waszą ziemię między światłami kasyn las vegas i wściekłym w swoim brudzie smogiem z new yorku ...
wy bracia więksi u których wszystko najpotężniej najlepiej najszybciej wzrasta i gnije cóżeście uczynili z waszej ziemi
nawet wasz haszysz tylekroć…