Erotyka · 2 min czytania
W otchłani
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Idę, Nie myśląc gdzie... Mówię, Nie wiedząc co... Zapadam w purpurę Moich najgorszych snów Burzowych obłoków na czystm niebie Piorunów podwodnych wśród bezwietrznych sztormów, Ciszy najgłośniejszej, bieli najciemniejszej, Duszę się szeptem chcąc go wykrzyczeć, Upijam się słowem bezdźwięcznym, Wbijam mój wzrok w świat przezroczysty, W miękki aksamit kamiennych fal W ostre krawędzie delikatnych dotyków, Całuję cię, chociaż cię nie ma Pod moim dotykiem zapada się wiatr Pod moim wzrokiem zapala się niebo A moim słowem zamarza otchłań...
A ty w otchłani Zimnego nieba i ogni czarnych…