Filozofia · 2 min czytania
W pierwszej osobie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Czczę nasz pusty pokój Bez mebli i okien Gdzieś w niciach pajęczych mucha się szamocze Słyszę jak wyrzuca z siebie przekleństwa.
Nie patrzmy więcej w lustra. Zrzućmy je ze ścian najmilszy. Nie patrzmy więcej w puste źrenice. Nie patrzmy więcej z zewnątrz do środka.
Spójrzmy ze środka na zewnątrz. Z dolinami łez, które przetaczają się po twarzach Z biegiem słonych rzek, które nigdy nie parują Nie wymagam więcej najmilszy.
***
Część 22 / 2
Zedrzyj wraz ze mną wszystkie zwierciadła Wbij się paznokciami w migotliwe szkliwo Nie pozwól mi patrzeć na siebie od zewnątrz Bo jeszcze zatracę słoną obiektywność.
Oto nam kazali przestać protestować Nie dbaj proszę tylko o swoje odbicie Bo na tym nie polega zwierzęce przetrwanie. Zerwij więc te lustra a gwoździe wbij w ziemię Powiesimy na nich obraz, który pozostanie.
Bez walki daliśmy skrępować swe…