Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

W podwójnej osobie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W podwójnej osobie

Tam – w przejściu pomiędzy metrem, a ulicą stoi rudy chłopak. Niezbyt wysoki, raczej bladolicy w nijakim podkoszulku i poszarpanych dżinsach. Patrzy na coś dziwnego w oddali, na staruszka palącego papierosa. Mężczyzna ten, niesamowicie chudy o niezwykle pomarszczonej skórze, przyciągnął jego uwagę jak nikt inny. Siwe włosy ma gładko zaczesane, a wąsy równo przycięte. Ubrany jest w białą koszulę i luźny, czarny pulower bez rękawów. Nosi kremowe spodnie i skarpety do brązowych sandałów wykonanych z rzemieni. Stoi i pali, rękę trzyma w kieszeni i wygląda jakby na coś czekał, albo na kogoś. Rudzielec niewiele myśląc podchodzi do niego, nieśmiało kładzie mężczyźnie rękę na ramieniu i pyta: - Przepraszam, czy pan też dzisiaj umiera? Staruszek wcale nie zaskoczony tymi dziwnymi słowami odwraca się, spogląda na chłopaka i powoli kiwa głową. Młodzieniec oddycha z ulgą. „Chociaż nie ja jeden” – myśli. - Boisz się? - Słucham? - Pytałem, młody czy boisz się umierać. Rudzielec zrobił zdziwioną minę. - Nie, a ty nie, starcze? Mężczyzna odchrząknął i ponownie zaciągnął się dymem z papierosa, który zdawał się nigdy nie skończyć. - Nie. Jestem pogodzony ze swoją śmiercią. - A co to za różnica i tak się kiedyś umrze… Pogodzony, czy nie… nic tego nie zmieni. - Masz rację. Cała ludzkość świata przez wieki w pewien sposób panicznie boi się umierania, więc albo starają się znaleźć na to jakieś lekarstwo albo to oszukać. A cała sztuka polega po prostu na tym, by przyjąć do wiadomości to, że kiedyś i tak wszyscy umrzemy i po prostu żyć, a wówczas śmierć będzie po prostu dopełnieniem. Kurczowe trzymanie się życia może w końcu doprowadzić do rozczarowania. Rudzielec uśmiechnął się widząc, że wreszcie ktoś go rozumie. - Kiedy pan do tego doszedł?

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
W podwójnej osobie — czytnik · opowiadania