Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Historia · 4 min czytania

W strugach deszczu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Trzask drzwi. To była ostatnia rzecz jaką słyszała Elizabeth. Teraz szła główną drogą, ociekając wodą w postrzępionej sukience balowej. To wszystko nie mieściło się jej w głowie. Nie potrafiła w to uwierzyć. Czyżby świat ją wyklął a szczęście się od niej odwróciło? Ciężar prawdy przybijał ją coraz mocniej, kiedy szła tą błotnistą drogą uświadamiając sobie wszystko. Fakty ją przerażały. Powoli zaczął zapadać mrok. Blady księżyc zawisł już na niebie, a przeraźliwe cienie drzew padały na drogę i odbijały się w kałużach wody. Dziewczynie przeszedł dreszcz przerażenia po plecach, kiedy coś zaszeleściło w pobliskich krzakach. Przystanęła chwilę, jednak czym dłużej stała tam i wpatrywała się w nie, strach coraz to mocniej paraliżował jej ciało. Szelest wzmacniał się z każdą chwilą. Czuła coraz to szybsze bicie serca, które dudniło jej w uszach. Nie mogła zebrać myśli, które rozpaczliwie kręciły się w kółko. W ten całkowicie nagły impuls targnął jej ciałem i zaczęła biec ile tylko sił w nogach, a przerażenie w jej oczach dało się również zobaczyć na twarzy. Jej noga natknęła się na jakiś kamień. Próbowała złapać równowagę, lecz nie wyszło jej. Upadła prosto w kałużę. Zrezygnowanie, jakie odczuła nie pozwoliło jej wstać. Ona po prostu nie chciała tego zrobić. Siedziała w tej kałuży, z porozrywaną i brudną sukienką, podartymi pończochami, baletkami w stanie tragicznym. Ale nie tylko garderoba Elizabeth uległa zniszczeniu. Ona sama wyglądała jak jedna wielka klęska. Jej cienkie, brązowe włosy były całe mokre, przyległe do twarzy, kolana poranione od upadku, dłoń przecięta, a twarz nienaturalnie blada ze strachu. Naokoło niej wzdłuż drogi rosły drzewa, za którymi rozciągały się posiadłości bogaczy. Ciszę, wypełnioną padaniem deszczu zagłuszyły odgłosy nadjeżdżającego konia. 'Czyżby zbawienie dla mnie?' Ta myśl napełniła ją swego rodzaju otuchą. Odgłos nasilał się z każdą chwilą, tak więc po paru sekundach…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%