Inne · 2 min czytania
W taki sposób pokonałem me życie.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pierwsze samobójstwo popełniłem w wieku 9 lat. Konsumpcja nicości doskonale zawijała mi rękawy, aż do czasu... przybycia życia. Wybłagało mnie na 4 łapach mruczeniem bezlitosnym do powrotu z zaświatów. Wyznaje: Mam słabość do życia, uległem. Po paru latach znużony ciągłymi narzekaniami, niespełnieniami, znów się zabiłem w koncie obu czarnych ścian polityki. Życie widząc me zdecydowanie wobec cyngla, uzmysłowiło niechęć pełną zrozumienia. Rzekło do mnie: „Oddam Ci się”. Wróciłem. Zabawa była przednia. Lustrzany pan życia stał przede mną, a ono samo przez się nocami…