Inne · 2 min czytania
W te jesienne popułudnia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
To było ponure jesienne popołudnie. Siedzenie w domu przed telewizorem, lub wyglądanie przez okno zachwycając się uderzającymi o betonowy podjazd kroplami deszczu zdawało się być jedynym sensownym zajęciem. Zgasło światło. Teraz nawet dźwięk głupkowatej reklamy proszku do prania byłby manną z nieba. Pozostało podziwiać deszcz. Czasami w takie właśnie jesienne popołudnia, bez telewizji, bez komputera, a nawet bez możliwości wyjścia do biblioteki przez tą cholerną ulewę, ludzie zaczynają myśleć. Oparty o parapet obserwowałem,